"Każdy z nas nosi w sobie piękno. Cała sztuka polega na tym, by umieć je odkryć. "
[...]
Elenor.
Razem z Sofii wstałyśmy po dziesiątej.Ubrałam ją,nakarmiłam i tata poszedł z Sofii na spacer.Mama robiła coś w kuchni a ja sprzątałam pokoik Sofii.Gdy posprzątałam przebrałam się i uczesałam.Później przyszła Amber i Eva.Bawiłyśmy się z Sofii i rozmawiałyśmy.Moi rodzice pojechali do cioci Margaret,a my zostałyśmy same z Sofii.Amber puściła jakąś komedię romantyczną.Eva uśpiła Sofii w kuchni we wózku.Oglądałyśmy film.Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.Poszłam szybko otworzyć.Był to Louis.
E.-Cześć.
Przywitałam się z nim.
L.-Sofii śpi?
Zapytałem
E-Tak.
Odpowiedziałam.
E-Amber i Eva są u mnie.
Powiedziałam.
L-Mam sobie iść ?
Zapytałem
E-Nie będziesz pilnował małej a my z dziewczynami będziemy oglądać dalej film.
L-Ok.
Uśmiechnąłem się .
-Kocham cię.
E.-Nie zaczynaj.
Uderzyłam go w ramię.
L-Ałć.
E.Zaśmiałam się i poszłam do dziewczyn.
A.-Kto przyszedł?
Zapytałam.
E-Louis przyszedł zobaczyć się z małą.
Westchnęłam.Usłyszałam jak mała płacze.
Eva-Nie pójdziesz do małej?
Zapytałam.
E-Po co jak Louis z nią jest .
Nagle znowu zadzwonił dzwonek do drzwi.Poszłam otworzyć.Otworzyłam był to Damon i jego brat Aaron.
-Cześć wam czego chcecie?
Zapytałam i spojrzałam chłodnym wzrokiem na Aarona.Nigdy go nie lubiłam.
D-Możemy wejść?
Zapytałem.
E-Tak wchodźcie.
Uśmiechnęłam się.Poszłam do kuchni i wzięłam małą na ręce.Cały czas mała patrzyła na Louisa.Uśmiechnęłam się.Poszam razem z Sofii i Louisem do salonu.
-Chcecie coś do picia?
Zapytałam.Wszyscy chcieli coś do picia.
-Trzymaj.
Dałam małą Louis'owi.Amber i Eva poszły razem ze mną do kuchni wziełyśmy sok,szklanki,czipsy,ciastka i miseczkę na czipsy.Rozłożyłyśmy wszystko na stole.Rozmawialiśmy i bawiliśmy się z Sofii .
-Dobra pora spać.
Powiedziałam patrząc na Sofii i wzięłam ją na ręce.
L-Nie zabieraj jej jeszcze nam.
Uśmiechnąłem się.
E.-Ok jak chcecie,ale wy później będziecie ją kąpać,ubierać,usypiać i wstawać do niej w nocy,bo ja nie mam zamiaru kolejnej nocki zarywać.
Westchnęłam i usiadłam obok Amber.Po jakiejś godzinie już wszyscy poszli no oprócz Amber,Louis'a i Damon'a.Pomagali mi ogarnąć dom.Słuchaliśmy przy tym muzyki.
Gdy skończyliśmy sprzątać Amber i Damon poszli już do domu.Poszłam na górę i zaczęłam przygotowywać rzeczy potrzebne do kompania.Po krótkiej chwili Louis przyszedł z małą na górę.Rozebrałam małą i położyłam małą w wanience. Puściłam cicho radio.
Umyłam i ubrałam szybko małą i uśpiłam w jej pokoju.Po dłuższej chwili zasnęła.
[...]
L-.Śpi?
Zapytałem.
E-Tak.
Westchnęłam i poszłam do swojego pokoju.
L-Weź mnie tak nie traktuj.
Powiedziałem idąc za nią.
E-A jak mam cię traktować ?
Zapytałam.
L-Czujesz coś do mnie a ja do ciebie.Nie udawaj,że nic między nami nie ma.My razem dziecko weź chociaż to pod uwagę.Kocham ciebie i Sofii nie wobrarzam sobie życia bez was.
Westchnąłem.
-Tutaj chodzi o Damon'a kocha cie i co z tego jeśli ty kochasz mnie.
E-To prawda Damon mnie kocha,ale ja ciebie nie.Gdy byłam w ciąży nie interesowałeś się mną.
L-Zerwałaś ze mną nie chciałaś ze mną rozmawiać więc co miałem robić zabić się czy co.Elenor kocham cię i nigdy nie przestanę wiem,że ty też mnie kochasz i wiem jak to sprawdzić.
Pocałowałem cię namiętnie w usta obejmując cię.
E.Próbowałam mu się wyrwać,ale nie mogłam już uciekać od miłości,którą go darzyłam.Odwzajemniłam pocałunek.
L.Przerwałem na chwile pocałunek.Uśmiechnąłem się do niej i znów pocałowałem ją.
E.Wyrwałam się mu.
-Przepraszam,ale nie mogę być z tobą.
Westchnęłam.
-Kocham cię i chce być z tobą,ale to zrani Carol i Damona.
L.-Jak chcesz nie będę ci się sprzeciwiał,ale chce cię widywać i Sofii.Kocham cię i będę walczył o ciebie.Pozwól przynajmniej jak będziemy sam a sam pocałować się.
E-Czy ty siebie słyszysz jesteś z Carol.
L.Pokiwałem głową przecząco.
-Nie jestem z nią od wczoraj
E.Westchnęłam.
L.-A teraz pozwól się mi całować.
Pocałowałem cię.
E.Odwzajemniłam pocałunek i przytuliłam się do ciebie.
[...]
Mam nadzieję,że się podoba.